13 maja 1917 roku w Fatimie, w Portugalii, Najświętsza Dziewica zaczęły się ukazywać trojgu dzieciom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. Poleciła im modlitwę, zwłaszcza różańcową, i pokutę za grzeszników, a dla uproszenia pokoju w świecie – nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. W czasie ostatniego objawienia 13 października 1917 roku powiedziała, że jest Matką Bożą Różańcową, przybywającą wezwać ludzi, by już dłużej nie obrażali Boga grzechami i by codziennie odmawiali różaniec.

Dzisiaj w naszej świątyni sprawowano pierwsze w tym roku nabożeństwo fatimskie, było ono wyjątkowo uroczyste, bo w brały w nim udział dzieci pierwszokomunijne, które wczoraj przyjęły po raz pierwszy Pana Jezusa do swojego serca, a dziś przyszły z najbliższymi do kościoła w ramach Białego Tygodnia i uczestniczyły wcześniej we Mszy św. o godz. 18.30, którą w koncelebrze sprawowali wszyscy nasi księża. Równie uroczyście w czasie tej Mszy św. ks. proboszcz udzielił dzieciom, ubranym w białe alby, komunii św.

Cały kościół z racji wczorajszej uroczystości był pięknie przystrojony. Przed ołtarzem głównym stała dekoracja przedstawiająca hostię, którą podtrzymywały dwa aniołki, a otaczało ją morze kwiatów, wśród których były białe lilie, chryzantemy, gerbery i konwalie, przystrojone gipsówką i zielenią. Przed pulpitem stał wazon z białymi liliami, a obok tabernakulum piękne białe anturia na tle zielonych liści. Pozostałe ołtarze były też przystrojone kwiatami. Ołtarz maryjny otaczały białe hortensje, storczyki, skrzydłokwiat i biało-różowe azalie, zaś stopy figury Pani Fatimskiej tonęły w białych różach. Ołtarz Chrystusa Miłosiernego zdobiły białe hortensje i biało-różowe azalie. Trzecioklasiści, pod czujnym okiem p. Andrzeja i p. Bogusi, siedzieli w przystrojonych na biało ławkach, przyozdobionych bukiecikami kwitnących i pachnących konwalii.

Po mszy św. rozpoczęła się procesja wokół kościoła, za krzyżem szły dzieci pierwszokomunijne, potem nasi księża Kazimierz i Piotr, dalej figura Pani Fatimskiej niesiona przez czterech panów, a następnie wierni niosący zapalone świece i śpiewający pieśni maryjne. Nagłośnienie przygotował p. Krzysztof. Na zakończenie ks. proboszcz udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa, a zebrani żegnając się Matką Bożą z Fatimy zaśpiewali jej pieśń „Panience na dobranoc”.

Tekst: Róża Gorońska

Zdjęcia: Róża Gorońska i Marianna Stolarz

Ta niedziela była wyjątkowa; nie dość, że to Niedziela Miłosierdzia Bożego, to także 20. rocznica powstania w naszej parafii wspólnoty „Odnowa w Duchu Świętym”. Wyjątkowość tej niedzieli miał podkreślić przyjazd o. Remigiusza Recława, jezuity wraz z zespołem ewangelizacyjnym „Prawy Brzeg” ze Szczecina.

Już kilka dni wcześniej o. Remigiusz na swoim profilu na Facebooku informował o tym wydarzeniu, pisząc m.in.: „W Niedzielę Miłosierdzia będę głosił kazania w Koszalinie. 20 lat temu głosiłem pierwsze rekolekcje wielkopostne w parafii św. Ignacego z Loyoli w Koszalinie. Byłem jeszcze klerykiem. Posługiwaliśmy razem z Mocnymi w Duchu. A po rekolekcjach powstała w parafii wspólnota Odnowy w Duchu Świętym. Dziś ma swoje 20-lecie. Z tej okazji będę głosił na mszach kazania (godz. 8.00, 10.00, 11.30, 13.00). A wieczorem przyjeżdża ze Szczecina zespół Prawy Brzeg i będzie modlitwa o uzdrowienie. O godz. 18.00 zaczniemy modlitwę. O 18.30 Eucharystia i po niej adoracja. Zapraszam”.

Także zespół „Prawy Brzeg” na swoim profilu na Facebooku już 2 kwietnia napisał: „Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: »Pokój wam!« Następnie rzekł do Tomasza: »Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym«. Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: »Pan mój i Bóg mój!«.

Panie, Ty znasz moje serce, znasz moje tęsknoty, najgłębsze pragnienia i niedomagania. Tajemnica spotkania z Tobą kryje się we wnętrzu mojego serca.

Daj się porwać Bogu, który pragnie obdarować Ciebie swoją Miłością i Miłosierdziem!

Wdzięczni za możliwość posługi z o. Remigiuszem Recławem SJ zapraszamy do Koszalina w niedzielę Miłosierdzia Bożego.

Szczegóły na plakacie poniżej”.

Ma najwyższą rangę spośród wszystkich postaci nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Święto to jest nie tylko dniem szczególnego uwielbienia Boga w tajemnicy miłosierdzia, ale także czasem łaski dla wszystkich ludzi."Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W tym dniu otwarte są wnętrzności miłosiedzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą się do żródła miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. ... Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat" (Dz 699). "Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki" (Dz 965). Święto obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na święto Miłosierdzia wskazuje na ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia a tajemnicą miłosierdzia Bożego. Ten związek podkreśla jeszcze nowenna z koronki do Miłosierdzia Bożego, która rozpoczyna się w Wielki Piątek i polega na odmawianiu przez dziewięć kolejnych dni tej koronki. W "Dzienniczku" św. Faustyny zapisana jest także inna nowenna, którą Pan Jezus podyktował do jej użytku - wierni również mogą tę nowennę odmawiać (dzieło miłosierdzia dla zbawienia wielu dusz) z pobożności, łącznie z koronką do Bożego Miłosierdzia.

Zapraszamy w Niedzielę Miłosierdzia 7 kwietnia na Godzinę Miłosierdzia o 15.00

Wigilia Paschalna jest centralnym momentem Triduum Paschalnego i całego roku liturgicznego. W naszej świątyni przewodniczył jej ks. proboszcz, a oprócz niego w liturgii uczestniczyli ks. Tadeusz i ks. Piotr oraz o. Witold Regulski, franciszkanin z sąsiedniej parafii.

Rozpoczęła ją liturgia światła, gdzie od rozpalonego ogniska przed kościołem, które zostało poświęcone, zapalono paschał. Światło świecy paschalnej ma swoją symbolikę. Rozjaśniając mroki ciemnego kościoła, odwołuje się ono do Chrystusa, który rozprasza mroki ludzkiego życia, nadając mu sens, a także do stworzenia świata, kiedy w mrokach ciemności rozbłysła światłość.

Następnie ks. proboszcz wniósł zapalony paschał do świątyni, zatrzymując się u progu, na środku świątyni i przed ołtarzem głównym śpiewając: „Światło Chrystusa”, a wierni mu odpowiadali: „Bogu niech będą dzięki”. Wszyscy zapalali świece od płomienia paschału, podając sobie światło. Po procesyjnym podejściu do ołtarza i ustawieniu zapalonego paschału w prezbiterium i okadzeniu go, w naszej świątyni zabrzmiało uroczyste Orędzie Wielkanocne „Exsultet” w wykonaniu ks. Tadeusza.

W liturgii słowa lekcjonarz w tym dniu przewiduje dziewięć czytań biblijnych: siedem starotestamentalnych, epistołę oraz ewangelię, które są przeplatane psalmami responsoryjnymi i modlitwami. Nie wolno ominąć fragmentu Księgi Wyjścia, mówiącego o przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone. Po tym czytaniu lektor nie mówi „Oto słowo Boże”, gdyż śpiewane po nim responsorium (jest krótka modlitwa wykonywana w formie śpiewanej, w której wierni przeplatają śpiew wykonywany przez solistę refrenem wykonywanym po czytaniu) jest jego kontynuacją.

Wielki Piątek to dzień, w którym w szczególny sposób przeżywamy mękę i śmierć Pana Jezusa. Tego dnia adorujemy Pana Jezusa przebywającego w Ciemnicy. Wszystkich wchodzących dziś do naszego kościoła witało otwarte i puste tabernakulum oraz ogołocony ołtarz. Przed rozpoczęciem liturgii Wielkiego Piątku katecheta – p. Andrzej przybliżył wiernym jej przebieg. Liturgia rozpoczęła się w ciszy, procesją do ołtarza (w jej trakcie nie niesiono ani krzyża, ani świec). Ksiądz proboszcz, który przewodniczył również dzisiejszej liturgii Męki Pańskiej padł krzyżem u stóp ołtarza, oddając w ten sposób cześć ołtarzowi, który symbolizuje Chrystusa. Jest to znak najgłębszej adoracji oraz pokuty. W tym czasie zebrani w świątyni trwali w milczeniu.

Liturgia Wielkiego Piątku składa się z czterech części: liturgii słowa, adoracji Krzyża, Komunii świętej i przeniesienia Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego. Podobnie jak w Wielki Czwartek, w naszym kościele w piątkowej liturgii uczestniczyli ci sami księża.

Na Wielkopiątkową liturgię słowa składają się dwa czytania oddzielone psalmem responsoryjnym, śpiew przed Ewangelią, opis Męki Pańskiej czytany z podziałem na role, Słowo Boże (które wygłosił ks. proboszcz) oraz rozbudowana modlitwa powszechna.

Po modlitwie powszechnej (którą przedstawili Najwyższemu ks. proboszcz i ks. Tadeusz) uroczyście wniesiono Krzyż, aby Go adorować. Jest to centralne wydarzenie liturgii Wielkiego Piątku. Adoracja jest uroczystym odsłonięciem Krzyża (zakrytego od V Niedzieli Wielkiego Postu). Ks. proboszcz dokonał odsłonięcia ramion Krzyża w trzech etapach, za każdym razem śpiewając: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata”, na co wierni odpowiadali: „Pójdźmy z pokłonem”. Następnie wszyscy w ustalonym porządku (który podał katecheta – p. Andrzej) oddali cześć Krzyżowi, przez ucałowanie czy skłon. Jako, że dziś w kościele paliły się tylko boczne światła, na czas adoracji p. Krzysztof włączył na chórze specjalny reflektor, który oświetlał Krzyż. W tym czasie nasza schola pod kierunkiem p. Małgosi śpiewała pieśni wielkopostne.

O godz. 19.00 rozpoczęła się liturgia Wielkiego Czwartku  w naszej świątyni. Tego dnia przed wiekami dokonało się kilka bardzo ważnych rzeczy. Przede wszystkim – Ostatnia Wieczerza Jezusa ze swoimi Apostołami, czyli uroczysta Pascha, ostatnia, jaką Jezus spożył, a podczas niej – ustanowienie sakramentu Eucharystii i sakramentu kapłaństwa.

Wchodzącym do naszej świątyni już od wejścia rzucały się w oczy dwa okazałe bukiety pięknych, czerwonych anturiów; jeden stojący przy tabernakulum, a drugi przed ołtarzem głównym.

O przebiegu dzisiejszej Eucharystii i jej poszczególnych etapach na bieżąco informował zebranych w kościele katecheta – p. Andrzej.

Mszę Wieczerzy Pańskiej sprawowali czterej księża: proboszcz – ks. Kazimierz  Dullak, proboszcz senior – ks. Henryk Koszper, wikariusz – ks. Piotr Kuczewski i rezydent – ks. Tadeusz Gorla. Liturgii przewodniczył ks. proboszcz. Jako, że dziś z racji ustanowienia sakramentu kapłaństwa nasi księża mieli swoje święto, wszyscy czterej na początku Eucharystii dostali od przedstawicieli parafian, scholi i od kronikarek kwiaty i życzenia.

Wyciszenie dzwonków w czasie mszy to pierwszy moment, który przypomniał nam o tym, że liturgia Wielkiego Czwartku jest inna. Podczas śpiewu pieśni „Chwała na wysokości Bogu” grały organy i dzwoniły wszystkie dzwonki w kościele, ale zaraz po niej ucichły. Potem odezwały się drewniane kołatki.

Słowo Boże podczas tej Eucharystii wygłosił ks. proboszcz. Mówił o krzyżu, o cierpieniu, a zakończył je słowami refrenu pieśni „Golgota”:

To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech.

To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech.

To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech.

Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie.

Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną liczbę komunikantów, aby wystarczyły na dzień obecny i następny. Po komunii Najświętszy Sakrament został przeniesiony z tabernakulum do Ciemnicy: to specjalnie przygotowane miejsce, będące symbolem uwięzienia Jezusa po Jego aresztowaniu w Ogrodzie Oliwnym (w naszym kościele Ciemnica znajduje się przy ołtarzy Chrystusa Miłosiernego). Podczas procesji przeniesienia stukały kołatki. Tabernakulum pozostało puste i otwarte; nie przyklękamy przed nim, przechodząc.