Niedziela – 19 października

We wstępnych planach dzień miał się rozpocząć od spotkania z Ojcem Św. na modlitwie Anioł Pański. Kiedy jednak okazało się, że dzisiaj papież Leon XIV ogłosi świętymi siedmioro błogosławionych z Armenii, Papui-Nowej Gwinei, Włoch i Wenezueli, nasi pielgrzymi zerwali się z łóżek skoro świt i udali się do Watykanu, aby uczestniczyć uroczystej w Mszy św. kanonizacyjnej, której przewodniczył Ojciec Święty. Już przed godz. 8.00 dotarli na Plac św. Piotra. Byli na tyle wcześnie, że znalazły się dla nich miejsca siedzące, co było dość ważne, gdyż część pielgrzymów to osoby starsze, a stanie tylu godzin mogłoby być dla nich bardzo wyczerpujące, bo Msza św. miała się rozpocząć dopiero o godz. 10.30. Plac Świętego Piotra wypełnił się szybko pielgrzymami z całego świata, którzy przybyli, by wspólnie z papieżem modlić się i dziękować za dar nowych świętych. W oczekiwaniu na Eucharystię nasi pielgrzymi modlili się wspólnie, odmawiając m.in. różaniec.

Wraz z Ojcem Świętym Leonem XIV Mszę Świętą koncelebrowało ponad stu biskupów i kapłanów z całego świata. W uroczystości uczestniczyli również liczni przedstawiciele władz państwowych. Na początku Mszy św. odśpiewano hymn do Ducha Świętego „Veni, creator Spiritus”. Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych ks. kardynał Marcello Semeraro, w towarzystwie postulatorów skierował do papieża prośbę o ich kanonizację, po czym przedstawił ich krótkie życiorysy. Po odśpiewaniu litanii do Wszystkich Świętych Leon XIV wypowiedział po łacinie formułę kanonizacji. Potem na placu zabrzmiało radosne „Alleluja”, w którego trakcie ustawiono naczynia z kadzidłem i położono wiązanki kwiatów przed relikwiami nowych świętych umieszczonymi przy ołtarzu. a ks. kard. Semeraro podziękował papieżowi za dokonanie kanonizacji.

Papieska homilia była komentarzem do pytania z odczytanej przed chwilą Ewangelii: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8). Ojciec Święty zaznaczył, że najcenniejsza w oczach Pana jest wiara, „czyli więź miłości między Bogiem a człowiekiem”. Przewyższa ona wielkie dobra materialne i kulturowe, naukowe i artystyczne „nie dlatego, że są one godne pogardy, lecz dlatego, że bez wiary tracą sens”.

Przed końcowym błogosławieństwem Leon XIV odmówił z wiernymi wypełniającymi Plac św. Piotra modlitwę „Anioł Pański”. W krótkim przemówieniu ją poprzedzającym przypomniał o obchodzonym dziś Światowym Dniu Misyjnym. Po Mszy św. Leon XIV wsiadł w papamobile i objechał Plac św. Piotra, pozdrawiając i błogosławiąc zgromadzonych wiernych, co uchwyciły obiektywy telefonów naszych pielgrzymów.

Dla wszystkich było to niezapomniane przeżycie, bo co innego oglądać relację z takiego wydarzenia, a co innego osobiście w nim uczestniczyć. Pogoda dopisała, było ciepło, a niebo praktycznie bezchmurne.

Po tak niezwykłych przeżyciach nasi pielgrzymi mieli czas wolny na kawę czy lunch, aby około godz. 15.30 pojawić się przed Bazyliką Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Jest ona poświęcona św. Marii z Nazaretu. Papieska Bazylika Matki Bożej Większej jest najważniejszym i najstarszym Sanktuarium Maryjnym na Zachodzie i jedyną papieską bazyliką, która zachowała nienaruszony, wczesnochrześcijański charakter. W bazylice znajduje się najważniejsza ikona Maryjna – Ocalenie Ludu Rzymskiego (Salus Populi Romani). Tradycja przypisuje powstanie obrazu Św. Łukaszowi Ewangeliście, patronowi malarzy. Relikwie Żłóbka Świętego, w którym złożono Dzieciątko Jezus, przypominają o znaczeniu Bazyliki Matki Bożej Większej jako Betlejem Zachodu.

Dzisiejsza bazylika łączy harmonijnie style architektoniczne różnych epok. Przed jej fasadą, z wysokiej kolumny, pochodzącej z antycznej bazyliki Maksencjusza, na rzesze pielgrzymów i turystów spogląda Madonna z Dzieciątkiem Jezus, rzeźba umieszczona na początku XVII w. Gdyby nie figura Matki Bożej, a także monumentalna romańska dzwonnica, uchodząca na najwyższą w Rzymie (75 m), można by sądzić, że stoi się przed jednym z wielu rzymskich pałaców. Wchodząc do bazyliki często odnosi się wrażenie, jakby ktoś otworzył nam przed oczami ogromną złotą szkatułę. Sufit w bazylice jest zdobiony złotem, które Krzysztof Kolumb przywiózł z Ameryki. Przepiękne kolumny jońskie, dzielące przestrzeń bazyliki na nawy, są pozostałością pogańskiej świątyni Junony, opiekunki rodzących kobiet. W głębi nawy głównej (86 m długości), pod konfesją górującą nad głównym ołtarzem, znajduje się figura klęczącego papieża Piusa IX, który zdaje się adorować relikwie żłobka. Bazylika, dzięki obecności tych relikwii, zawsze była jednym z ważniejszych ośrodków kultu Bożego Narodzenia. Dziś wierni przybywający do bazyliki, niezależnie od pory roku, adorują relikwie śpiewem kolęd. Nasi pielgrzymi też zaśpiewali kolędę – „Dzisiaj w Betlejem”.

Wchodząc do świątyni, nie sposób nie zauważyć licznych, bogato zdobionych, mozaik. Najważniejsza z nich, umieszczona w apsydzie świątyni, ukazuje scenę koronacji Matki Bożej przez Jej Syna.

W Kaplicy Paulińskiej znajduje się słynąca łaskami ikona Maryi, czczona jako Ocaleniu Ludu Rzymskiego (Salus Populi Romani). Wizerunek Madonny znajduje się w głównym ołtarzu kaplicy. Japis, agaty, ametyst, brąz, marmur i inne kosztowności tworzą jakby obramowanie tej cudownej ikony. Umieszczono ją tutaj dopiero w 1613 r., przenosząc z nawy głównej bazyliki. Ikona Madonny zyskała ogromną sławę od czasu bitwy pod Lepanto w 1571 r. Wtedy to papież Pius V przewodniczył procesji ulicami Rzymu. Niósł wizerunek Matki Bożej i odmawiał wraz z wiernymi różaniec w intencji zwycięstwa chrześcijan nad flotą turecką.

Właśnie w tej świątyni, w dniu zakończenia trzeciej sesji Soboru Watykańskiego II (12 listopada 1964 r.), w otoczeniu biorących w niej udział biskupów, papież Paweł VI po raz pierwszy oficjalnie nazwał Maryję Matką Kościoła (Mater Ecclesiae).

Nasi pielgrzymi po przejściu przez Święte Drzwi pierwsze kroki skierowali do grobu papieża Franciszka, który znajduje się w bocznej nawie bazyliki, pomiędzy Kaplicą Paulińską a Kaplicą Sforzów, w pobliżu bocznego ołtarza dedykowanego Świętemu Franciszkowi z Asyżu. Płyta nagrobna, skromna i dyskretna, jest prostą płytą z liguryjskiego kamienia z wyrytym napisem FRANCISCUS, wystającym na 12 centymetrów ponad poziom posadzki. Na przedniej ścianie niszy grobowej umieszczono powiększoną reprodukcję pektorału (krzyż noszony na piersi przez papieża, będący symbolem jego władzy i pasterskiej troski o Kościół), który Papież Franciszek zwykle nosił. Ściany niszy są otynkowane i pomalowane na kolor kości słoniowej, harmonizujący z kolorem nagrobka i posadzki, w stylu prostym, niemal ascetycznym. Na froncie grobu, zgodnie z wolą Papieża, została zachowana istniejąca już inskrypcja z 1615 r., z czasów Papieża Pawła V Borghese, związana z budową kaplicy Salus Populi Romani. Inskrypcja ta przypomina, że papież kazał wznieść kaplicę ku chwale wizerunku Matki Bożej (przypisywanego Świętemu Łukaszowi) oraz zaleca wieczyste odprawianie obrzędów i śpiewów na cześć Najświętszej Maryi Panny.

Potem podziwiali kunszt budowniczych i dekoratorów bazyliki, aby później (o godz. 16.15) zgromadzić się w kaplicy Cesi, przed ołtarzem przedstawiającym męczeństwo św. Katarzyny, na Eucharystii sprawowanej przez naszych proboszczów, wspólnie z innymi księżmi.

Po tak intensywnym i wyczerpującym dniu nasi pielgrzymi bardzo zmęczeni, ale też bardzo szczęśliwi wrócili do hotelu na kolację i zasłużony odpoczynek.

Tekst: Róża Gorońska

Zdjęcia: Grażyna Kościerzyńska-Siekan, proboszcz – ks. Kazimierz Dullak oraz inni uczestnicy pielgrzymki