Czwartek – 16 października
Czwartek dla naszych pielgrzymów rozpoczął się poranną mszą św. w kaplicy Domu Polskiego. Po śniadaniu wyruszyli oni kolejką i metrem do Watykanu, aby około godz. 10.40 w procesji modlitewnej przejść przez Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra. Szli, modląc się, za krzyżem jubileuszowym niesionym na czele grupy. Bazylika, w której znajdują się szczątki św. Piotra i wielu innych papieży, świętych i znaczących postaci kościoła, to serce Watykanu. Jest to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych kościołów świata. To w tym świętym miejscu spoczęło ciało naszego papieża Jana Pawła II. Jest ona drugą, co do wielkości, świątynią na świecie. Zbudowana została przez Konstantyna Wielkiego ok. 324 r. jako świątynia memorialna (budowla o charakterze religijnym, która powstała lub jest utrzymywana jako miejsce pamięci i upamiętnienia konkretnej osoby, wydarzenia lub idei, a nie tylko jako miejsce kultu) nad grobem świętego Piotra. Może się w niej modlić jednocześnie nawet 50 tys. osób. Fasada jest zwieńczona balustradą, na której umieszczono 13 posągów o wysokości 5,7 m przedstawiających Chrystusa Odkupiciela w centrum w towarzystwie Apostołów (z wyjątkiem św. Piotra i Judasza) oraz św. Jana Chrzciciela. Do wnętrza bazyliki prowadzi 5 drzwi, w tym Święta Brama (Porta Santa). Na placu przed bazyliką stoi wysoki obelisk; to egipski monument z czerwonego granitu, który sprowadzono do Rzymu z Heliopolis około 37 roku n.e. na polecenie cesarza Kaliguli. Pierwotnie stał on w Cyrku Nerona, gdzie miał być świadkiem męczeńskiej śmierci św. Piotra. W 1586 r. papież Sykstus V przeniósł go na obecne miejsce, a na jego szczycie zamiast kuli z brązu umieszczono krucyfiks z relikwiami Krzyża Świętego.
Przed wejściem do bazyliki i przejściem przez Święte Drzwi pielgrzymi przeszli szczegółową kontrolę (podobnie jak na lotnisku). Po kontroli pielgrzymi zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie z krzyżem jubileuszowym na tle Bazyliki św. Piotra. Później wszyscy ze słowami modlitwy na ustach, przeszli przez Święte Drzwi. Są one dziełem rzeźbiarza Vico Consortiego, a zostały wykonane na Jubileusz 1950 r. Składają się z 16 prostokątnych paneli, opowiadających historię ludzkości, począwszy od grzechu pierworodnego, po nawrócenie św. Pawła i wizerunek Piusa XII, inaugurującego Rok Święty.
Potem zwiedzili bazylikę, rozpoczynając od modlitwy w kaplicy św. Sebastiana przy grobie św. Jana Pawła II. Podziwiali perfekcję twórców bazyliki, a czuli się tak, jakby zwiedzali znamienite muzeum sztuki – świątynię ozdabiają dzieła takich mistrzów jak: Gianlorenzo Bernini, Michał Anioł czy Antonio Canova.
Nawa główna bazyliki prezentuje styl typowy dla kościołów z czasów kontrreformacji. Nakryta jest na wysokości 44 metrów gigantycznym sklepieniem z bogatą dekoracją z 1780 r. ufundowaną przez papieża Piusa VI. Skrzyżowanie nawy głównej z poprzeczną jest nakryte olbrzymią kopułą zaprojektowaną przez Michała Anioła. Waży ona 14000 ton, składa się z kopuły wewnętrznej o średnicy 41,5 m oraz kopuły zewnętrznej nałożonej na wewnętrzną, o średnicy 58,9 m. Pomiędzy kopułami mieści się korytarz prowadzący na szczyt, do latarni. Zewnętrzna wysokość kopuły to 133,3 m, a licząc wraz z krzyżem na szczycie – 136,57 m. Wnętrze kopuły zdobione jest mozaikami autorstwa Cavaliera d’Arpiny. Pod gzymsem jest łacińska inskrypcja napisana rzymską antykwą: „TV ES PETRVS ET SVPER HANC PETRAM AEDIFICABO ECCLESIAM MEAM ET TIBI DABO CLAVES REGNI CAELORVM” co znaczy: „Ty jesteś Piotr (skała) i na tej skale zbuduję Kościół mój i dam Ci klucze do Królestwa Niebieskiego”.
Na skrzyżowaniu naw stoi ołtarz główny, przy który mszę św. odprawiać może tylko papież lub osoba przez niego upoważniona. Stoi dokładnie w miejscu pochówku św. Piotra, jego grobowiec znajduje się 7 metrów poniżej. Ołtarz jest dość prosty zdobiony srebrnym krzyżem oraz parą trzech świec po bokach, zgodnie z założeniami dekoracji ołtarzy po soborze trydenckim. Przed ołtarzem widać wielkie marmurowe schody prowadzące w dół. Schodzi się nimi do grobu św. Piotra, to jednak może zrobić tylko papież lub osoby przez niego upoważnione. Według tradycji, apostoł został tam pochowany po swojej męczeńskiej śmierci.
Nazwa „Groty Watykańskie” jest trochę myląca, gdyż nie schodzi się do żadnej jaskini czy groty. To, co pielgrzymi mogli zobaczyć to konfesja, na końcu której widać Niszę Paliuszy udekorowaną mozaiką z IX wieku z przedstawieniem „Chrystusa Błogosławiącego”. W niszy znajdują się relikwie św. Piotra, a kilka metrów pod nią jego grób. Nasi pielgrzymi nawiedzili także grób papieża Benedykta XVI.
Wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o tej niezwykłej świątyni odsyłamy na strony internetowe, jak choćby: https://zagubieniwrzymie.pl/bazylika-sw-piotra/ czy https://zagubieniwrzymie.pl/groty-watykanskie/
Po wizycie w Bazylice Watykańskiej nasi pielgrzymi ruszyli ulicą Pojednania (Via della Conciliazione) w kierunku Zamku św. Anioła (Castel Sant’Angelo), który mieści się w pobliżu. Jest to ogromna forteca wznosząca się niemal od dwóch tysięcy lat nad brzegiem Tybru, a dziś jest dumą Rzymu i jedną z największych atrakcji miasta. Obecnie mieści się tu Muzeum Broni Średniowiecznej. Sama nazwa castellum sancti Angeli pojawia się w kronikach po roku 590 n.e., kiedy to w trakcie procesji pokutnej Archanioł Michał ukazał się papieżowi Grzegorzowi I Wielkiemu. Pod koniec VI w. papież ten nazwał budowlę Zamkiem Świętego Anioła, aby upamiętnić ukazanie się podczas zarazy Archanioła Michała chowającego miecz na znak końca epidemii, którą interpretowano jako gniew Boży. Dziś barokowa figura Michała Archanioła, chowającego miecz, stoi na szczycie zamku, do którego prowadzi Most św. Anioła z dziesięcioma figurami aniołów.
W pobliżu zamku mieści się kościół Zbawiciela w Laurze (Sanctuario di San Salvatore in Lauro). Został zbudowany na miejscu gaju laurowego w pobliżu Tybru (stąd nazwa – lauro – wawrzyn), prawdopodobnie w XII w. przez ojców celestynów. Od 1669 r. kościół jest ośrodkiem kultu Matki Boskiej Loretańskiej w Rzymie. Znajduje się tu jedna z niewielu XVII-wiecznych kopii figury Madonny czczonej w sanktuarium w Loreto. Nad wejściem do kościoła płaskorzeźba przedstawia cudowne przeniesienie przez aniołów Domku Maryi z Nazaretu poprzez Dalmację do Loreto. Od 2007 r. jest to także jest sanktuarium Świętego Ojca Pio (są tu też jego relikwie). Od wieków kościół ten jest też sercem rzymskiego kultu św. Judy Tadeusza i strzeże jego świętych relikwii.
Po tylu niezwykłych przeżyciach nadszedł czas na chwilę odpoczynku, wypicie kawy, zjedzenie lodów czy lunchu. Można było też rozejrzeć się po okolicy, aby kupić pamiątkowe dewocjonalia.
Potem, zrelaksowani, wyruszyli na Plac Navona (Piazza Navona), który jest jednym z najładniejszych rzymskich placów. Powstał w miejscu antycznego stadionu, a po przebudowie zachował kształt sportowej areny. Właśnie tam nasi pielgrzymi mieli możliwość obejrzenia ruin stadionu Domicjana, a później podziwiać słynną fontannę Czterech Rzek (Fontana dei Quattro Fiumi) pochodząca również z XVII w., w pobliżu kościoła św. Agnieszki w Agonii (stojącego w miejscu, w którym męczeńską śmierć ponieść miała św. Agnieszka).
Stamtąd już tylko kilka kroków do Panteonu. Jest to majestatyczna świątynia i zarazem jeden z najlepiej zachowanych zabytków starożytności w Europie. Ta potężna konstrukcja wzięła swą nazwę od greckich słów pan (wszystko) i theoi (bogowie) i została wzniesiona ku czci najważniejszych rzymskich bóstw. Rotunda Panteonu powstała na Polu Marsowym na polecenie cesarza Hadriana w latach 118-125 r. n.e., na miejscu świątyni wzniesionej wiek wcześniej za panowania Oktawiana Augusta i zniszczonej przez pożar w 80 r. n.e. Na początku VII w. świątynia została zaadoptowana na kościół chrześcijański i dziś nosi tytuł Bazylika Najświętszej Marii Panny na Męczennikach (Basilica Santa Maria ad Martyres).
Spod Panteonu pielgrzymi dotarli do najsłynniejszej fontanny di Trevi. Centralnymi postaciami fontanny są Okeanos i dwa trytony, będące symbolami Kastora i Polluksa. Fontanna, jaką znamy dzisiaj, została zbudowana w XVIII w., ale jej początki są w rzeczywistości starożytne. Jest jednym z najstarszych źródeł wody w Rzymie. Legenda głosi, że wrzucanie monet do fontanny może doprowadzić do spełnienia konkretnych próśb. Wrzucenie jednej monety zaowocuje powrotem do Rzymu, dwóch miłością, a trzech ślubem. Rytuał ten prawdopodobnie wywodzi się od starożytnych Rzymian, którzy poświęcali monety w jeziorach i rzekach, aby ułagodzić bogów, aby pomogli im bezpiecznie wrócić do domu.
Spod fontanny pielgrzymi wyruszyli w kierunku Placu Hiszpańskiego, po drodze mijając kościół Najświętszego Imienia Jezus (La chiesa del Santissimo Nome di Gesù). Jest to główny, macierzysty kościół zakonu jezuitów w Rzymie. Na jego fasadzie widoczny jest herb rodziny Farnese, a nad głównym wejściem znajduje się monogram IHS, symbol Towarzystwa Jezusowego.
Będąc w Rzymie nie sposób było pominąć Placu Hiszpańskiego (Piazza di Spagna). To jedno z miejsc w Rzymie, w którym życie nie zamiera ani na chwilę, sławne za sprawą monumentalnych schodów kościoła Trójcy św. (Scalinata della Trinita dei Monti), popularnie zwanych Schodami Hiszpańskimi. Jest to jedna z najbardziej znanych i charakterystycznych atrakcji turystycznych w Rzymie. Schody łączą Plac Hiszpański u podnóża z kościołem Trójcy Świętej (Trinità dei Monti) na szczycie wzgórza Pincio. Zostały zbudowane w pierwszej połowie XVIII w. Poświęcenie tego kościoła czci Trójcy św. zostało podkreślone symboliką zawartą w kształcie monumentalnych schodów: piramida trzech tarasów (nawiązanie do Trzech Osób Boskich), rozlewająca się jak fala morska najniższa i najszersza część kompozycji (potęga Ducha św.), faliste linie podkreślające element ruchu (symbol życia).
U podnóży schodów jest mała fontanna Barcaccia (stara, zniszczona barka), która zbudowana została wcześniej niż Schody Hiszpańskie, bo w XVII w., godny uwagi jest fakt, że ma kształt na wpół zatopionej łodzi.
Oczywiście, nasi pielgrzymi, jak wszyscy w tym miejscu, uwiecznili się na pamiątkowym wspólnym zdjęciu. Pozostało tylko wrócić do Domu Polskiego na kolację i nocleg.
Ale, ale, pielgrzymi nie wiedzieli, że ks. Sławomir ma dla nich wielką niespodziankę. Po powrocie do Domu Polskiego zaprosił wszystkich do kaplicy domowej, gdzie o godz. 18.45 wręczył pielgrzymom imienne Apostolskie Błogosławieństwo Ojca Świętego Leona XIV z okazji Roku Świętego 2025 (pary małżeńskie otrzymały jedno wspólne). I tak zakończył się najważniejszy dzień tej pielgrzymki.
Tekst: Róża Gorońska
Zdjęcia: Grażyna Kościerzyńska-Siekan, proboszcz – ks. Kazimierz Dullak oraz inni uczestnicy pielgrzymki




































































