Pielgrzymka do Rzymu w Roku Jubileuszowym – 14-22 października 2025 r.

Dzień pierwszy i drugi

Wtorek – 14 października

Wczesnym rankiem 12-osobowa grupa naszych parafian pod duchową opieką proboszcza, ks. Kazimierza Dullaka wyruszyła do Rozłazina, aby dołączyć do tamtejszych pielgrzymów z parafii pw. Świętego Wojciecha Biskupa i Męczennika wraz z ich proboszczem, ks. Sławomirem Koziołem, który odpowiadał za stronę organizacyjną pielgrzymki. Przed wyjazdem obaj proboszczowie sprawowali w tamtejszym kościele mszę św., a potem wszyscy pojechali na lotnisko w Gdańsku, skąd polecieli do Amsterdamu, a stamtąd po czterech godzinach mieli lot do Rzymu. Po wylądowaniu pojechali do Domu Polskiego na Via Cassia 1200, gdzie mieli zapewnione zakwaterowanie i kolację.

Środa – 15 października

Po śniadaniu podmiejską kolejką pielgrzymi pojechali na plac św. Piotra. Pierwszy dzień zwiedzania Wiecznego Miasta rozpoczęli od spotkania z Ojcem Świętym podczas audiencji generalnej na wspomnianym placu.

Idąc dalej dotarli do Placu Weneckiego (Piazza Venezia), w samym sercu Rzymu, zlokalizowanego u stóp Wzgórza Kapitolińskiego. Nazwa placu pochodzi od renesansowego Pałacu Weneckiego (Palazzo Venezia), który dominuje nad jego zachodnią stroną, a mieści w sobie Muzeum Centralne Zjednoczenia Włoch. W czasach starożytnych to właśnie tu zbiegały się cztery z najważniejszych rzymskich dróg. Kapitol (Mons Capitolinus) to jedno z siedmiu wzgórz antycznego Rzymu, a jego nazwa wywodzi się od słowa „caput” czyli „głowa”. Jest wzgórzem o dwóch wierzchołkach. Kiedy na Palatynie założona została osada, na Kapitolu zbudowano potężną twierdzę na wierzchołku północnym, w której osadnicy kryli się w razie zagrożenia. Później, na południowym wierzchołku stanął kompleks świątynny trzech bóstw: Jowisza Kapitolińskiego, Junony i Minerwy. Ze wzgórzem i stojącą na nim twierdzą związana jest pewna legenda o gęsiach, które uratowały Rzym.

Zainteresowanych odsyłamy na stronę internetową https://zagubieniwrzymie.pl/legendarne-wzgorza-rzymu-kapitol/

Na Placu Weneckim znajduje się monumentalny Ołtarz Ojczyzny (Altare della Patria), czyli wielki pomnik króla Wiktora Emanuela II i Grób Nieznanego Żołnierza. Jest to marmurowy, neoklasyczny monument, a na jego dachu otworzono płatny panoramiczny taras widokowy należący do najpopularniejszych atrakcji Rzymu, a w jego niższej części znajduje się dodatkowo darmowy punkt widokowy. Na wzgórzu Kapitol znajduje się też Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego (Basilica di Santa Maria in Aracoeli). Została zbudowana w połowie XIV wieku, po ustaniu epidemii dżumy, jako wyraz wdzięczności dla Maryi. Do wejścia prowadzą monumentalne, marmurowe schody, składające się ze 124 stopni.

Potem pielgrzymi dotarli do Placu Kapitolińskiego. Jest on skierowany w stronę Watykanu, ma formę trapezu, wyłożony jest kamienną kostką; na ciemnym tle białe kamienie tworzą gwiazdę, a w środku niej stoi na cokole konny pomnik cesarza rzymskiego Marka Aureliusza (jest to replika – oryginał znajduje się w Muzeach Kapitolińskich). Dookoła znajdują się trzy budynki: Pałac Senatorski (Palazzo Senatorio) – z XII w., dziś siedziba władz miasta, Pałac Nowy (Palazzo Nuovo) – z XVII w. oraz Pałac Konserwatorów (Palazzo dei Conservatori) – z XII w. Niestety, nie można było podziwiać w całości Pałacu Senatorskiego, ponieważ trwa remont obiektu. Obecnie w pomieszczeniach Pałacu Konserwatorów i Pałacu Nowego mieszczą się Muzea Kapitolińskie.

I tak pielgrzymi doszli do Forum Romanum, cała okolica to jedno wielkie muzeum pod gołym niebem. Następnie spoglądając na starożytne ruiny Rzymu ruszyli w kierunku kościoła św. Józefa Cieśli. Jest on zlokalizowany nad starożytnym Więzieniem Mamertyńskim przy Forum Romanum. Niewielu wie, że od tej nazwy wzięło się polskie powiedzenie: „iść do mamra”. Według tradycji Kościoła katolickiego więziono w nim m.in.: św. św. Piotra i Pawła.

Idąc dalej, minęli kościół św. Łukasza i św. Martyny (Santi Luca e Martina) i dotarli do Koloseum. Jest to niewątpliwie jeden z najsłynniejszych zabytków starożytnego Rzymu. Majestatyczny amfiteatr, który przez wieki zachwyca swoją monumentalną architekturą. Zbudowany w latach 70-80 n.e., mógł pomieścić nawet 50 tysięcy widzów, którzy gromadzili się, aby oglądać widowiskowe walki gladiatorów. Tuż obok Koloseum znajduje się Łuk Triumfalny cesarza Konstantyna I Wielkiego. Jest to jedno z ostatnich wielkich dzieł architektury starorzymskiej i ostatnim wzniesionym łukiem triumfalnym starożytnego Rzymu. Został wzniesiony jako pomnik chwały cesarza Konstantyna Wielkiego. Miał za zadanie uczcić rządy oraz zwycięstwo cesarza nad Maksencjuszem w bitwie o most Mulwijski w 312 r. Otworzyła mu ona drogę do wielkiej kariery, zakończenia władzy tetrarchów i objęcia rządów jako jedynowładca. Sprawiła ona wreszcie, że chrześcijanie mogli wyznawać swą wiarę bez obaw o własne życie. Most Mulwijski zmienił losy świata. Między innymi dzięki tej bitwie Konstantyn zyskał miano Wielkiego. Budowla monumentalnego łuku trwała od 312 do 315 r.

Stamtąd pieszo ruszyli w Bazyliki św. Jana na Lateranie (Basilica di San Giovanni in Laterano). Jej pełna nazwa to: Papieska Arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie. Tuż obok znajduje Pałac Apostolski Laterański, jest to dawna papieska rezydencja sięgająca czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przez tysiąc lat papieże mieszkali tutaj, zanim przenieśli się do Watykanu. Obecnie mieści się w nim Muzeum Historyczne Watykanu oraz biura Diecezji Rzymskiej.

Przed pałacem stoi potężny obelisk na placu, który od niedawna nosi imię papieża Polaka, św. Jana Pawła II. Obelisk Laterański z czerwonego granitu jest najwyższym na świecie oryginalnym egipskim, wciąż stojącym, monumentem tego typu. Jest również najstarszym obiektem w Rzymie. Powstał bowiem w XV w. p.n.e. dla faraona Totmesa III na zlecenie faraona Totmesa IV. Pierwotnie stał w Tebach (w Karnak) w Egipcie. Do Rzymu sprowadził go syn Konstantyna Wielkiego – Konstancjusz II w 357 r. i ustawił na środku Cyrku Największego (Circo Massimo), w którym urządzano wyścigi rydwanów i uroczystości religijne. Aby przetransportować tego kolosa z Egiptu do Rzymu zbudowano olbrzymi okręt, który potrzebował kilku miesięcy, by dotrzeć z ładunkiem w pobliże Wiecznego Miasta.

Boczna elewacja św. Jana na Lateranie mieści Papieską Lożę Błogosławieństw. Składa się ona z pięciu trawertynowych arkad i opiera się również na pięciu. Dolna część prezentuje porządek toskański, górna koryncki. Ukoronowana jest balustradą, ponad którą wystają dwie średniowieczne bliźniacze wieżyczki z XIII wieku. Po prawej stronie bocznej elewacji bazyliki stoi oktagonalny budynek z czerwonej cegły. To Baptysterium Laterańskie, które jest jednym z najstarszych wczesnochrześcijańskich baptysteriów. Zostało zbudowane w IV w. na zlecenie cesarza Konstantyna i pierwotnie miało kształt rotundy z centralnym basenem, a w V w. przebudowano je do obecnej ośmiokątnej formy. Wnętrze zdobią mozaiki i osiem porfirowych kolumn, a w centralnym punkcie znajduje się chrzcielnica. Do środka baptysterium wchodzi się przez portal z 1575 r. Wewnątrz rzucają się w oczy kolumny otaczające basen chrzcielny. Jest ich 8, wszystkie z porfiru, mają 6,3 m wysokości, na nich korynckie kapitele dźwigające architraw – również ośmiokątny – ozdobiony inskrypcją z czasów papieża Sykstusa III, egzaltującą sakrament chrztu. Powyżej widać kolejne kolumny, tym razem mniejsze, z białego marmuru, podtrzymujące tambur ozdobiony malowidłami z przedstawieniami „Historii z życia św. Jana Chrzciciela”. W środku basenu chrzcielnego z czasów papieża Urbana VIII stoi urna z zielonego bazaltu po dziś dzień wykorzystywana podczas odbywających się tu sakramentów udzielania chrztu. Przykryta jest brązową pokrywą z XVII w. Ściany baptysterium ozdobione są freskami przedstawiającymi „Historie z życia Konstantyna Wielkiego”.

Naprzeciwko Pałacu Laterańskiego (po drugiej stronie ulicy Piazza di Porta San Giovanni) stoi Sanktuarium Świętych Schodów. Na wprost wejścia głównego widać schody, po których wierni wchodzą na kolanach. To Święte Schody; 28 marmurowych stopni, po których prawdopodobnie Chrystus wchodził na sąd do Piłata i które skropił własną krwią. Schody te znajdowały się w pałacu Poncjusza Piłata. Wprawdzie nie ma źródeł, które mogłyby potwierdzić ten fakt, ale marmur użyty do budowy stopni jest identyczny z tym, który występuje w okolicach Jerozolimy. Schody przywiezione zostały do Rzymu z Jerozolimy przez matkę cesarza Konstantyna Wielkiego – św. Helenę w 326 r.

Wreszcie pielgrzymi stanęli przed katedrą Rzymu, jedną z czterech papieskich bazylik większych, najważniejszym kościołem na świecie. Możliwe, że w tym miejscu niektórzy się zdziwią, ale to nie bazylika św. Piotra jest tą najważniejszą. Do środka bazyliki wszyscy weszli przez Święte Drzwi (Madonna z Dzieciątkiem jest częścią Drzwi Świętych (Porta Santa)). Jest przekonanie, że jeśli mamy jakąś prośbę, przed wejściem do wnętrza bazyliki, należy dotknąć dłońmi jednocześnie stópki małego Jezusa oraz palca Matki Bożej; wtedy nasza prośba zostanie wysłuchana. Wnętrze bazyliki jest potężne, ma ona bowiem 130 metrów długości. Dzielone na 5 naw z transeptem nie wychodzącym poza mury boczne bazyliki. Posadzka bazyliki w powstała w średniowieczu, w latach 1417–1431, w czasie pontyfikatu papieża Marcina V. Ponad głowami wznosi się przepiękny, niezwykle bogaty sufit, który powstał w latach 1562-1567. W niszach stoi 12 potężnych posągów – to 12 apostołów. W miejscu, gdzie nawa główna spotyka się z transeptem, pod potężnym łukiem stoi olbrzymi gotycki baldachim, którego górna, ostrołukowa część stanowi bardzo cenne tabernakulum. Zdobi je 12 pól z freskami. Powyżej fresków, za kratami widać dwie srebrne statuy. To relikwiarze, wewnątrz których przechowuje się głowy św. św. Piotra i Pawła. Poniżej tabernakulum, pomiędzy czterema kolumnami stoi Ołtarz Papieski, odrestaurowany w 1851 r., przy którym mszę odprawiać może jedynie papież lub duchowny przez niego upoważniony. To kolejna niezwykła rzecz w tej bazylice. Wnętrze ołtarza pokryte złoconym drewnem mieści prawdopodobnie oryginalny ołtarz św. Piotra. W bazylice pochowano 22 papieży. Ostatnim z nich był Leon XIII. Nie wszyscy wiedzą, że właśnie on jest twórcą tzw. egzorcyzmu do św. Michała Archanioła – prawdopodobnie jednego z najpotężniejszych egzorcyzmów w historii Kościoła: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce przeciw złości i zasadzkom złego ducha. Bądź nam obroną. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie o to prosimy, a Ty Książę wojska niebieskiego szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”. Jednorazowe odmówienie egzorcyzmu może spowodować strącenie do piekieł 50 tysięcy demonów.

Można by jeszcze wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć się o tej niezwykłej bazylice, stąd zainteresowanych odsyłamy na strony internetowe, np.: https://zagubieniwrzymie.pl/lateran-perla-chrzescijanstwa/

Po obejrzeniu bazyliki nasi pielgrzymi zebrali się w kaplicy kolumnowej, aby uczestniczyć w Eucharystii, sprawowanej przez czterech księży (w tym obu naszych proboszczów), dziękując Najwyższemu za wszystko, co dane im było dziś przeżyć. Po bardzo intensywnym dniu cała grupa wróciła do Domu Polskiego na kolację i nocleg.

Uwaga!

W galerii zamieszczamy sporo zdjęć. Być może zachęcą one naszych parafian do uczestnictwa w kolejnych pielgrzymkach organizowanych wspólnie z parafią pw. Świętego Wojciecha Biskupa i Męczennika w Rozłazinie, a patrząc na programy zapowiadanych przyszłorocznych wyjazdów, wyglądają one bardzo ciekawie i zachęcająco. W tym miejscu pisząca te słowa może tylko ubolewać, że sama nie może w nich uczestniczyć ze względu na stan zdrowia.

Tekst: Róża Gorońska

Zdjęcia: Grażyna Kościerzyńska-Siekan, proboszcz – ks. Kazimierz Dullak oraz inni uczestnicy pielgrzymki