W sobotę 19 lipca, grupka naszych parafian (9 osób łącznie z ks. proboszczem) wyruszyła do Rozłazina, aby dołączyć do pielgrzymów z tamtejszej parafii pw. Świętego Wojciecha Biskupa i Męczennika, pod duchową opieką tamtejszego proboszcza ks. Sławomira Kozioła, który odpowiadał za organizacyjną stronę pielgrzymki.

W niedzielę (20 lipca – pierwszy dzień pielgrzymki) cała grupa pojechała do Krakowa, aby stamtąd samolotem polecieć do Lourdes, a po wylądowaniu została przewieziona do hotelu (w pobliżu bazyliki) i tam zakwaterowana.

Historia sanktuarium w Lourdes sięga 1858 roku. 11 lutego tego roku, niedaleko Groty Massabielle, 14- letniej dziewczynce, Bernadetcie Soubirous, objawiła się Matka Boża, przedstawiając się „Jestem Niepokalane Poczęcie”. Łącznie 18 objawień trwało do połowy lipca 1858 roku. Bernadetta była w tym czasie wielokrotnie przesłuchiwana przez władze świeckie. Po uznaniu objawień rozpoczęto budowę kościoła. Lourdes w ciągu kilku lat stało się jednym z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego na świecie, a także miejscem pielgrzymek, do którego przybywają chorzy z całego świata, wierząc w cudowną moc wody ze źródła w grocie. O Lourdes słyszał prawie każdy, wierzący czy nie. Obecnie Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes rozpościera się na powierzchni 52 hektarów. Na jego terenie znajdują się 22 miejsca kultu.

Poniedziałek (21 lipca) – drugi dzień pielgrzymki, w całości poświęcony był na zwiedzanie sanktuarium. Rozpoczął się mszą św. w Grocie, gdzie Matka Boża ukazała się Bernadetcie; w koncelebrze uczestniczyli obaj proboszczowie z naszej grupy. Przy Grocie odbywają się codziennie poranne msze i wieczorne ceremonie, podczas których wierni niosą świece przez sanktuarium. Marmurowy posąg Matki Bożej w Grocie, wykonany został przez rzeźbiarza Józefa Hugona Fabischa (z pochodzenia był Polakiem, nazywał się Fabiś).

Następnie pielgrzymi zwiedzali Lourdes. Patrząc z daleka na sanktuarium trudno się domyśleć, że jest to zespół trzech kościołów: Matki Bożej Różańcowej, Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Maryi i Krypty. Historia tego miejsca jest niezwykle ciekawa. W latach 1863-1866, na skale Massabielle została wzniesiona Krypta. Miało to być spełnienie życzenia Matki Bożej, która – wedle przekazów – podczas trzynastego objawienia wyraziła pragnienie, by w tym miejscu wybudowano kaplicę. Została ona konsekrowana 9 maja 1866 r. W tej uroczystości uczestniczyła św. Bernadetta, na dzień przed swoim wyjazdem do klasztoru w Nevers. Krypta składa się z trzech naw, całość wsparta jest na 28 marmurowych kolumnach. Wewnątrz Krypty znajduje się pięć kaplic: centralna – Najświętszego Sakramentu (prezbiterium) – znajduje się dokładnie nad Grotą Objawień – oraz cztery boczne. W kaplicy św. Józefa są przechowywane relikwie św. Bernadetty, pobrane z ciała podczas ekshumacji w 1925 r. Nienaruszone ciało Świętej spoczywa w kaplicy dawnego klasztoru Saint – Gildard w Nevers. Ołtarz główny poświęcony jest Matce Bożej z Dzieciątkiem. Figura ta została wykonana w 1868 r. przez wspomnianego wcześniej Józefa Hugona Fabischa.

Druga świątynia, Bazylika Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Maryi, nazywana też górną, została zbudowana nad Kryptą w latach 1866-1871. Jest to jednonawowa świątynia o długości 51 m i szerokości 21 m. Na witrażach odnajdziemy sceny przedstawiające historię objawień w Lourdes. Zbudowana z miejscowego kamienia strzelista, gotycka wieża, wznosi się na wysokość 70 m nad ziemią. W ołtarzu głównym znajduje się figura Matki Bożej wykonana z kararyjskiego marmuru. W bazylice znajduje się też 20 bocznych ołtarzy. Ciekawostką jest fakt, że znajdujące się w tym kościele organy zostały wykonane z rosyjskiego dębu i oddane do użytku w 1873 r.

U stóp Krypty oraz Bazyliki Niepokalanego Poczęcia możemy podziwiać trzecią świątynię, której zwieńczenie stanowi dach w kształcie kopuły ze złotą koroną i krzyżem – Bazylikę Matki Bożej Różańcowej. Bazylika ta została konsekrowana w 1901 r. Wewnątrz znajduje się 15 kaplic z przepięknymi mozaikami, poświęconymi kolejnym tajemnicom różańca.

Za kościołem św. Bernadety znajduje się Kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu i jest otwarta dla wszystkich, którzy pragną spotkać Pana. Umożliwia ona możliwość spędzenia czasu z Jezusem z otwartym sercem i w całkowitej intymności. Kaplica Adoracji jest dostępna dla wszystkich mieszkańców, pielgrzymów i osób odwiedzających miasto.

O godz. 17.00 nasi pątnicy uczestniczyli w procesji eucharystycznej (Wtedy dokonuje się najwięcej cudów i tzw. nadzwyczajnych uzdrowień, około 50-70 rocznie. Trzeba pamiętać, że to Bóg dokonuje uzdrowień przez pośrednictwo Matki Najświętszej. Za kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament idą lekarze, by od pierwszego momentu uzdrowienia być świadkami, a potem przebadać uzdrowionego). Zaś po kolacji wzięli udział w procesji różańcowej ze świecami. Rozpoczyna się o godzinie 21.00. Pielgrzymi w ogromnej masie wyruszają spod groty, idąc Esplanadą (jest to ogromny plac rozpościerający się na wprost bazylik, na który można wejść kilkoma bramami), odmawiają różaniec i spotykają się przy Bazylice Różańca Świętego, gdzie wszyscy kapłani udzielają błogosławieństwa biorącym udział w procesji.

Wtorek (22 lipca) – trzeci dzień nasi pielgrzymi rozpoczęli mszą św. w Krypcie. Koncelebrowali ją obaj proboszczowie: ks. Kazimierz i ks. Sławomir. Po śniadaniu grupa wyruszyła do Biarritz. Najpierw jednak pojechała do Saint Jean de Luz, gdzie nawiedziła Kościół św. Jana Chrzciciela, jeden z najważniejszych zabytków tego miasta. Jest on znany z XVII-wiecznego, monumentalnego ołtarza, wykonanego z rzeźbionego, złoconego drewna, zajmującego całą wysokość tylnej ściany absydy i dwóch skrzydeł, które ją otaczają. Osiemnaście posągów świętych, dwie alegorie, gołębica przedstawiająca Ducha Świętego, postać Boga Ojca i symboliczny Pelikan otaczają dwubębnowe tabernakulum, okolone kolumnadami skręconych beczek ozdobionych gałązkami winorośli, kwiatami, liśćmi, ptakami i śmiejącymi się małymi dziećmi. W kościele tym król Francji Ludwik XIV wziął ślub z Marią Teresą Hiszpańską.

Biarritz to miasto i gmina (prawie 30 tys. mieszkańców) we Francji, blisko granicy z Hiszpanią. Leży nad Zatoką Biskajską. Słynna, niegdyś elitarna, dziś wciąż uchodząca za luksusową, nadmorska miejscowość turystyczna nad Atlantykiem, słynie zwłaszcza ze szczególnie korzystnych warunków do uprawiania surfingu. Nasza grupa, co prawda, nie próbowała go uprawiać, ale za to mogła podziwiać wiele innych ciekawych miejsc, jak choćby panoramiczny widok pięknej atlantyckiej linii brzegowej z latarnią morską (z 1834 r., choć w innym miejscu czytam, że zbudowana w latach 1830-1832) w tle, czy skały różnych kształtów i wielkości wynurzające się z morza. Ciekawymi formacjami skalnymi są m.in. Skała Basty (Rocher du Basta) i Skała Najświętszej Maryi Panny (Rocher de la Vierge), na szczycie której ustawiono statuę Matki Bożej.

Niedaleko Biarritz jest kolejne miasto, Anglet, słynące z pięknych plaż (widać to na zdjęciach w galerii). Po powrocie do Lourdes i po kolacji nasi pielgrzymi udali się na procesję światła.

Środa (23 lipca) – dzień czwarty. Po śniadaniu koszalińscy i rozłazińscy pątnicy uczestniczyli w międzynarodowej mszy św. w podziemnej bazylice św. Piusa X, a nasi księża w jej koncelebrze. Na początku kilka słów o samej bazylice. Budowla nawiązuje do tradycji katakumb pierwszych chrześcijan. Bazylika znajduje się po drugiej stronie Placu Różańcowego, naprzeciwko Bazyliki Różańcowej (część jej zachodzi pod ulicę Bulwar Ojca Rémi Sempé). Do wnętrza prowadzi sześć wejść, przystosowanych również dla osób na wózkach inwalidzkich. Ma ona nietypowy, eliptyczny kształt przypominający odwrócony statek (barkę), z sufitem wznoszącym się tylko na 10 metrów pomimo rozległej podziemnej powierzchni 12000 metrów kwadratowych. Bazylika św. Piusa X rozciąga się na długości 201 metrów i szerokości 81 metrów, z betonowymi ścianami podtrzymywanymi przez 58 filarów pod wspomnianym bulwarem. Architekt Pierre Vago i inżynier Eugène Freyssinet ukończyli tę nowoczesną strukturę religijną w 1958 roku dla upamiętnienia setnej rocznicy objawień maryjnych w Lourdes. Ściany wewnętrzne prezentują 52 dzieła sztuki w technice gemmail (polegała ona na specjalnym montażu kawałków szkła, które podświetlone od tyłu, ukazują prawdziwą kolorystykę dzieła), w tym Tajemnice Różańca i Drogę Krzyżową zaprojektowane przez różnych francuskich artystów między 1981 a 1993 rokiem. Z miejscami siedzącymi dla 5000 osób i przestrzenią dla dodatkowych 20000 osób stojących, bazylika organizuje międzynarodowe msze i ceremonie religijne przez cały rok.

Mszę celebrowało wielu biskupów oraz kilkudziesięciu kapłanów (w tym także nasi, co widać na zdjęciach w galerii). Msza międzynarodowa jest zawsze wielkim przeżyciem dla pielgrzymów, którzy czasem pierwszy raz w życiu mają okazję usłyszeć tak wiele języków w ramach jednej liturgii.

Po mszy św. pielgrzymi udali się na wycieczkę na Pic du Jer. Jest to szczyt w Wysokich Pirenejach. Znajduje się na wysokości 951 m nad miastem Lourdes i można go rozpoznać po dużym krzyżu, który nocą jest oświetlony. Wjazd na górę odbywający się wagonikami kolejki szynowej, po drodze mijającej kilka tuneli. Kolejka zawozi turystów na wysokość 1000 metrów w zaledwie kilka minut, działając podobnie jak mechaniczna winda. Porusza się po pochyłych szynach, a jej przyczepność zapewnia specjalna lina. Ze szczytu rozpościerają się piękne widoki na sanktuarium, miasto oraz na charakterystyczne szczyty Pirenejów. Pielgrzymi udokumentowali swą obecność na szczycie góry pamiątkowym zdjęciem, a potem (około godz. 14.30) wrócili do Lourdes.

O godz. 15.30 spod bramy św. Michała (jest to jedno z wejść do Sanktuarium Matki Bożej) wyruszyli śladami św. Bernadetty. Obejrzeli m.in. Muzeum jej poświęcone (koło Sanktuarium), dom rodzinny (młyn Boly – przy ul. Bernadette Soubirous 2) oraz jej mieszkanie (przy ul. Petits Fossés), a kościół parafialny, gdzie odbył się jej chrzest (pl. Peyramale) i przytułek, gdzie święta przyjęła I Komunię (ul. Général Maransin) widzieli z okien autokaru.

O godz. 17.00 uczestniczyli w procesji eucharystycznej, a po kolacji w procesji różańcowej ze świecami.

Czwartek (24 lipca) – dzień piąty. Tego dnia, jeszcze bez śniadania, pielgrzymi uczestniczyli we mszy św. w kaplicy św. św. Kosmy i Damiana. Mieści się ona na II piętrze w budynku, noszącym nazwę Accueil John Paul II. Budynek ten to część specjalnego ośrodka, który łączy w sobie cechy domu pielgrzyma i szpitala.

Po śniadaniu pielgrzymi wyjechali w Pireneje, tam dotarli do Mostu Hiszpańskiego (Pont d'Espagne). Jest to kamienny most w Pirenejach, położony na wysokości 1500 metrów nad wodospadem, w pobliżu miejscowości Cauterets. Jest to też ciekawy widok stanowiący tło do zdjęcia (a jako takie w tym miejscu zrobili prawie wszyscy). Dawniej most był ważnym punktem handlowym między Francją a Hiszpanią, a obecnie stanowi popularną atrakcję i punkt wypadowy dla wypraw w góry. W okolicy mostu znajduje się restauracja oraz szlaki turystyczne prowadzące m.in. do jeziora de Gaube.

Przy Moście Hiszpańskim znajduje się zagospodarowany płatny parking, skąd kolejką kabinową (télécabine du Puntas) można dojechać do płaskowyżu du Clot, by skorzystać z wyciągu krzesełkowego do jeziora de Gaube. Tak właśnie nasi pielgrzymi wjechali na górę, a potem jeszcze 15-minutowy spacer i cel wyprawy osiągnięty. Przed nimi lśniła tafla jeziora, a za nim piętrzyły się wysokie góry, część wyższych partii kryła się w chmurach, co widać na zdjęciach w galerii. Po krótkim odpoczynku część pielgrzymów wróciła korzystając z wyciągu i kolejki kabinowej, ale kilka osób wykorzystało własne nogi i zeszło szlakiem pieszym do parkingu. Po powrocie – krótki odpoczynek, kolacja i uczestnictwo w procesji światła.

Piątek (25 lipca) – ostatni dzień w Lourdes rozpoczęła msza św. w Grocie Objawień, której przewodniczył nasz ks. proboszcz. Na zdjęciach widać, że w tym czasie pada deszcz. Pewien kapłan powiedział w czasie jednej z wcześniejszych pielgrzymek (na których była piszące te słowa), że taki deszcz oznacza spływające z nieba na pielgrzymów zdroje wszelkich łask.

Po śniadaniu wszyscy wymeldowali się z hotelu, choć bagaże chwilowo tam zostały. Grupę czekały jeszcze wspólne przejście i modlitwa monumentalną Drogą Krzyżową na wzgórze Esplugues w Lourdes. Na jego zboczu dominującym nad trzema bazylikami wytyczono półtorakilometrowy szlak kalwaryjski dla pielgrzymów. W latach 1898-1911 powstały tutaj stacje drogi krzyżowej. Każdą z 14 stacji zdobią grupy wielkich postaci z żeliwa o wysokości dwóch metrów, wykonane przez rzeźbiarza Maisona Rafflego. Dzięki temu artyście możemy podziwiać przepiękne postacie 150 figur. W 1885 r. ustawiono w tym miejscu krzyż przywieziony z Jerozolimy. Elementem szczególnym tej drogi krzyżowej jest wieńcząca szlak piętnasta stacja – Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Baczni obserwatorzy pewnie zauważyli, że na tabliczkach z numerami stacji są też napisy w języku polskim.

Dla osób niepełnosprawnych i chorych przygotowano mniejsze stacje drogi krzyżowej na niewielkiej łączce wzdłuż brzegu rzeki Gave, po drugiej stronie Groty. Ciekawostką jest umieszczenie tam, oprócz tradycyjnych, trzech dodatkowych stacji: Nadzieja, Wiara, Miłosierdzie.

Potem pielgrzymi mieli ponad dwie godziny czasu dla siebie, w tym na posiłek we własnym zakresie, bo o godz. 14.40 (po odebraniu walizek z hotelu) pojechali na lotnisko, skąd po odprawie, wylecieli do Polski. W Krakowie wylądowali wieczorem, a potem czekała ich jeszcze długa droga powrotna. Pełni niezapomnianych wrażeń mogli wreszcie odpocząć we własnych łóżkach, a potem podzielić się z bliskimi swoimi przeżyciami (nie tylko tymi duchowymi), pokazać zrobione zdjęcia, no i przede wszystkim, podziękować Najwyższemu i „Niepokalanie Poczętej” z Lourdes za możliwość uczestnictwa w takiej pielgrzymce oraz za szczęśliwy powrót do domu.

Tekst: Róża Gorońska (na podstawie informacji zebranym przez proboszcza, ks. Kazimierza Dullaka, zaś informacje o kościołach w Lourdes zaczerpnięto z artykułu p. Antoniego Górala ze strony  https://przegladdziennikarski.pl/lourdes-swiatowe-centrum-pielgrzymek/)

Zdjęcia: Ks. Kazimierz Dullak i inni uczestnicy pielgrzymki do Lourdes

 

Poniedziałek

Wtorek

Środa

Czwartek

Piątek